Piątek 13-go: Co złego Cię dziś spotka?

REDAKCJA

Dzisiaj jedna z niefortunnych dat w naszym kalendarzu. Ile prawdy jest w tym przesądzie?

piątek pechowy

I znowu nadszedł piątek 13-go. Mogłoby się wydawać, że to dzień jak każdy inny, a jednak większości z nas towarzyszy w tym momencie niemiły dreszczyk emocji. Zastanawiamy się, czy przydarzy nam się dzisiaj coś niefortunnego. Wszystko pewnie byłoby w porządku, gdyby nie ten powszechny przesąd, że oto nastał najbardziej pechowy dzień w roku.

11 książek, które zmienią Twoje życie. Sięgnij po nie, nawet jeśli nie lubisz czytać!

Czy faktycznie mamy się czego obawiać? Fora internetowe oraz rozmowy z kilkoma znajomymi wskazują na to, że tak.

Przeczytajcie, co przydarzyło się innym w piątek 13-go!

„Niby nic, ale jednak. W piątek 13-go poszłam na zakupy po moją wymarzoną sukienkę. W sklepie były oczywiście wszystkie rozmiary, oprócz mojego. Noszę 42. Były tak popularne rozmiary, jak 36 czy 38, a mojego jak na złość nie było. I weź tu nie bądź człowieku przesądny”.

„Kiedyś miałam dosłownie cały piątek 13-go pechowy i marzyłam o tym, żeby się już skończył. Najpierw rano zaspałam i spóźniłam się do pracy. Mój szef, choć zazwyczaj przychodzi do firmy około 14:00, tym razem jak na złość był już od 9:00. Na dzień dobry mnie zbeształ za spóźnienie, a potem ciągle podsyłał jakąś pilną robotę do zrobienia. W międzyczasie wylałam na swoją ulubioną spódnicę barszcz. A na koniec dowiedziałam się, że na imieniny kolegi z pracy zostali zaproszeni wszyscy poza mną”.

„W pechowy piątek poszłam na duże zakupy do supermarketu. Były naprawdę olbrzymie. Z mojego koszyka aż wszystko wypadało, bo chciałam zrobić zapas jedzenia na cały dzień. Kasjerka cierpliwie naliczała produkty na kasę, a klienci, którzy stali za mną, cmokali rzecz jasna z niezadowoleniem. Miałam to gdzieś, przecież mam prawo kupić tyle rzeczy, ile zechcę. Mina mi jednak zrzedła, kiedy przyszło do płacenia, a ja zorientowałam się, że mój portfel został w drugiej torebce. Nie miałam przy sobie ani grosza. Myślałam, że ludzie z kolejki i kasjerka uduszą mnie ze złości!”

„W pewien pechowy piątek ukruszył mi się ząb. Myślałam, że to nic takiego, ale okazało się, że był tak zepsuty od środka, że trzeba go usunąć całkowicie i wstawić implant. No i stałam się biedniejsza o 1200 zł”.

 

Strony

Komentarze (3)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-14 19:54:49

wczoraj w piatek 13tego, dowiedziałam sie ze mojego faceta wyrzucają z pracy, nic tego nie zapowiadało... ale został ostatnim Polakiem na zmianie bo reszta sie pozwalniała i kierownik powiedział że on juz Polaków nie chce i to sie tyczy też jego... jestem troche rozbita..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-13 22:16:48

ludzie sami sobie wmawiają pecha - jakby 20 miał być pechowy to wtedy by się wszystko działo... dlaczego ta uważam? - jest mnóstwo przesądów które są aktualne/znane tylko w danym kraju. To jak ktoś z zagranicy coś zrobi co "przynosi pecha" ale on o tym nie wie nawet to będzie miał pecha czy nie? Otóż nie - bo w niego nie wierzy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-13 22:13:19

nic mnie nie spotkało

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1