EXCLUSIVE: Czego nauczyłam się na naukach przedmałżeńskich?

Agata zdradza, co o związku, życiu intymnym i płodności mówi się na takim kursie.

nauki przedmałżeńskie

Statystyki są nieubłagane. Powoli mijają czasy, kiedy ślub kojarzył nam się głównie z uroczystością o charakterze religijnym. Z roku na rok coraz mniej par decyduje się na powiedzenie sakramentalnego „tak” w kościele. Jeśli w ogóle chcemy się pobrać, to najchętniej w urzędzie. Przyczyn takiego stanu rzeczy może być kilka - spadek liczby wiernych czy niechęć do kościelnych procedur.

Agata postanowiła być wierna tradycji i dlatego zapisała się na nauki przedmałżeńskie. Niedawno razem ze swoim narzeczonym zakończyła serię spotkań prowadzonych w parafii przez księdza i psychologa. Kurs zaliczyła, ale 27-latka nie kryje swojego zaskoczenia treścią wykładów. - Jeśli zawsze tak to wygląda, to nie dziwię się, że jest coraz mniej chętnych - twierdzi.

W rozmowie z nami zdradza, czego nauczyła się tam na temat związku, małżeństwa, rodziny, a nawet seksu. To naprawdę może szokować.

Zobacz również: Historia Tomka: „Ona nalega na ślub. Jak jeszcze raz o tym wspomni, to ją rzucę”

Strony

Komentarze (15)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-14 14:48:29

haha ktos jeszcze wierzy w te bzdury?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
xyz
(Ocena: 5)
2018-01-14 11:31:44

Nie dalej jak 2 miesiące temu zakonczyłam nauki i były zupełnie OK. Nie było mowy o byciu kurą domową czy tolerowaniu zdrad męża. Zwykle po zajęciach rozmawialismy chwile z narzeczonym na różne tematy które moim zdaniem powinny być poruszone przed ślubem - np odnośnie wychowania dzieci itd. Moim zdaniem takie nauki powinny być nawet przed ślubem cywilnym - tylko w formie laickiej, niezwiązanej z kościołem - w formie spotkania z psychologiem np. A tego co uczą w poradni rodzinnej (metoda termiczno objawowa Rotzera) to powinni dziewczęta w szkole uczyć. Pozwala to poznać swoje ciało i wyłapać potem ewentualne nieprawidłowości. Ja pomimo że zabezpieczamy sie inaczej to i tak postanowiłam kontynuować tę praktykę. No i po drugie jak już się tego dziecka chce to wiadomo kiedy zintensyfikować starania ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ann
(Ocena: 3)
2018-01-14 09:37:28

wydaje mi się, że jest to przerysowane na jedną stronę. Ja byłam i mówili o wzajemnej miłości i szacunku. I zresztą na temat seksu jak ktoś jest wierzący to zna wszystkie przykazania itd to się można odnieść. I tak owszem jest "kalendarzyk" (tak naprawdę nikt nie zaznacza dat, tylko to polega na obserwacji, temperaturze i trzeba to regularnie prowadzić i dokładnie). Ale przede wszystkim jest o miłości o wierze a nie byciu uległą i kurą domową... a potem legendy krążą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-13 21:06:53

Dlatego jestem ateistką i mam w dupie zakłamane instytucje kościelne. Nikt mi nie będzie właził butami do łóżka i zaglądał do mojej macicy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-13 12:46:17

Nie rozumiem takich ludzi jak ty. Ksiądz i psycholog plują Ci w twarz mówiąc że masz tolerować skoki w bok przyszłego męża, robić to czego on a niekoniecznie ty chcesz, udawać głupszą a po tobie to spływa. Przez takie właśnie zachowanie jesteście pomiatane. Gdyby mi ktoś coś takiego powiedział moja noga więcej by w tym miejscu nie postała

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
N n
(Ocena: 5)
2018-01-13 11:58:09

Super miałam nauki. Ale też wiedziałam że żeby mąż nie "wpuścił jednym uchem wypuścił drugim" i nie traktował ich jak panienka z ww tekstu, i żeby dobre były i prawdziwe poszukałam ich. I nie chodzi o to że jestem archaicznym babolem. Ot po prostu zależało mi na słuchaniu że mąż i żona się uzupełniają, mają swoje prawa i obowiązki. Itd itp. Kościół św. Józefa w Krakowie Podgórzu. Polecam. Choć będziemy 10 rocznicę obchodzić to może coś się zmieniło?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-13 14:46:02

To co napisalas jest tak malo zrozumiale... Az przykro sie czyta i przykre rzeczy przychodza do glowy, po przeczytaniu tego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-13 20:26:17

Ja również nie za bardzo zrozumiałam w/w komentarz...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-14 11:57:06

Straszny bełkot. To jest problem dzisiejszych czasów, ludzie z wtórnym analfabetyzmem. Jest ich w Polsce mnóstwo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-13 11:13:09

My mieliśmy super księdza. Stwierdził, że wie, że teraz większość osób mieszka razem i współżyje i on im tego nie zabroni. Ale to plus, że bierzemy ślub a nie żyjemy do końca na kocią łapę. Jedynie źle wspominam kobietę, która nas uczyła jak korzystać z kalendarzyka małżeńskiego. Jak jej powiedziałam, że nie mogę obserwować cyklu, bo mam problemy z hormonami i jak pokazałam jej moje obserwacje cyklu (bo i tak kazała mi to zrobić) to skrzywiła się i stwierdziłą, że ona nie wie czemu tak mam (no brawo, raczej ginekolog jest od tego). Podpisała papierek z wielkim bólem i wmawiała nam żebyśmy codziennie chodzili do kościoła to mi pomoże wyzdrowieć :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-13 10:33:53

pokorne ciele dwie matki ssie! to co zrobiła dziewczyna to Hipokryzja towarzysząca większości naszego "katolickiego społeczeństwa. Nie można sobie z wiary wybierać rzeczy, które nam pasują a innych odrzucać. Albo bierze się wszystko ilalbo nic.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-13 16:10:03

A tak właściwie, to w Starym Testamencie, albo Nowym, jest coś o mieszkaniu przed ślubem? Właściwie to w jakich fragmentach jest o czystości przedmałżeńskiej?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-13 08:56:06

Nie lubię hipokrytów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
JaJas
(Ocena: 1)
2018-01-13 07:39:38

"Nie można powiedzieć, że uprawiałaś/uprawiasz seks przedmałżeński, jeżeli nie miałaś/masz w planach poślubienia tej dziewczyny/tego chłopaka".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz