„Zajrzałam do jego telefonu i przeczytałam, co pisał do innej dziewczyny. Czy to zdrada?”

REDAKCJA

Katarzyna przytacza konkretne wiadomości. Sama nic z nich nie rozumie.

zdrada chłopaka

 Jesteś kobietą, a zatem z pewnością miałaś niejeden raz ochotę przejrzeć telefon swojego faceta. Zaufanie zaufaniem, ale warto trzymać rękę na pulsie, prawda? Podobno nasza płeć ma zazdrość we krwi - lubimy kontrolować partnera i sprawdzać, do kogo i o czym pisze. Ostatnio zrobiła to Kasia - i to świadomie, z premedytacją. To, co zobaczyła na komórce chłopaka, jest wyjątkowo zagadkowe. Czy partner ją zdradza? Oceńcie i dajcie Kasi znać w komentarzach.

Co ukrywają przed nami faceci? 5 typowych sekretów

Nie wiem dlaczego się na to zdecydowałam, ale raczej się tego nie wstydzę. Gdybym była przewrażliwiona i nic nie znalazła, to jeszcze można mieć do siebie pretensje, ale tak? Złamałam ważną zasadę związku, czyli zaufanie. Chciałam go sprawdzić, bo coś mi nie dawało spokoju, a przecież nie zapytam wprost czy ma kogoś na boku. To jak inaczej się tego dowiedzieć? Na detektywa mnie nie stać, a sama go śledzić nie zamierzam. W telefonie zawsze się coś znajdzie. Wystarczy dobrze zinterpretować, a właśnie z tym mam problem. Niepokoję się, ale dalej nie mam pewności.

Dlaczego zdecydowałam mu się włamać do prywatnych wiadomości? Bo coraz dłużej przesiaduje w pracy, często nie odbiera telefonu, chodzi jakiś taki zamroczony. Ewidentnie coś się zmieniło, tylko nie chciał mi powiedzieć co. Tłumaczenia, że szef zwariował i ma więcej roboty mnie nie przekonują. To nie jest typ pracusia, który by się tym aż tak przejął. Wierzę, że w biurze może mieć napiętą atmosferę, ale musi być coś jeszcze. Może zdrada? Jestem zazdrosna, więc przyszło mi to do głowy.

Dostanie się do jego telefonu to nie była łatwa sprawa, bo on się loguje dotykiem palca. Opuszek jest skanowany i dopiero się wszystko odblokowuje. Jest też możliwość użycia kodu, ale rzadko z tego korzysta. Musiałam się bardzo namęczyć, żeby poznać te cyfry. Wiecie co zrobiłam? Nasmarowałam mu ten czytnik linii papilarnych masłem, poprosiłam, żeby mi przesłał jakieś tam zdjęcie i stanęłam nad nim. Wtedy musiał wbić ten kod, bo inaczej nie działało. W ten sposób mogłabym poczytać wiadomości, a jeśli od tego czasu zmieni kod – zacząć się jeszcze bardziej niepokoić.

Przejrzałam wszystko. W mailach niczego podejrzanego, na Facebooku rzadko rozmawia z kobietami. A jak już, to jest to jego siostra albo nasza wspólna koleżanka. Niczego ciekawego tam nie było. W skrzynce SMS było jeszcze mniej, ale zastanowił mnie jeden nadawca „Andzia”. Nie znam żadnej, nie słyszałam, żeby ktoś taki z nim pracował. Zaczytałam się w tym i nie zdążyłam zobaczyć wszystkiego, bo tyle tego było. Wyszedł spod prysznica i nie mogłam już szpiegować, a od tego czasu nie zostawia telefonu.

Strony

Komentarze (49)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 1)
2018-07-12 21:54:28

BYŁO !!!!!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-07-12 14:17:52

nie rozumiem tej drażliwości na punkcie telefonów.jak mi pada bateria to korzystam z telefonu męża i odwrotnie-on z mojego.nie czytamy raczej swoich wiadomości, ale nawet gdyby to nikt nie robi z tego powodu awantury.uważam, ze jeśli ma się czyste sumienie, to nie ma czego ukrywać.dla mnie już samo to, że ktoś ma milion kodów dostępu na telefonie jest podejrzane.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-07-11 23:04:15

On cie zdradza. Przykro mi. A skad wiem? Bo moj romans zaczal sie tak samo,codziennie wysylalismy do siebie smsy na przywitanie. I w ciagu dnia w pracy tez krotkie informacje. I tez telefonu caly czas pilnowalam. Nie pytaj go bo zaprzeczy. Raczej podjedz pod jego prace i obserwuj kiedy wyjdzie i gdzie pojdzie i z kim. A mu wmow ze jedziesz do kolezanki by myslal ze ma zapas czasu.zbieraj dowody.serio.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-07-12 10:08:44

moj tata tez mial romans, chowal telefon przed mama albo chowal sie z nim w lazience..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-07-12 16:53:42

No ale jedna z drogą napisze ci w komentarzu, że nie masz prawa sprawdzać telefonu facetowi. Najlepiej niech facet robi w ch*ja i przyprawia rogi partnerce, a ona dalej będzie żyła w nieświadomości... Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nie sprawdza telefonu partnera. Wszyscy to robią, bo to NORMALNE. W związku nie powinno się mieć żadnych tajemnic, tym bardziej w telefonie. Każdy zasługuje na szczerość i wierność partnera.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-07-12 19:12:14

nie, sprawdzanie prywatnych rzeczy innej osoby bez jej wiedzy nie jest normalne. Po co byc w ogole w zwiazku z kims komu sie nie ufa? bez sensu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
M
(Ocena: 5)
2018-07-11 15:51:33

Dziwne, ze trzyma cały czas telefon przy sobie i ze nie podał Tobie kodu do telefonu. Ja z moim partnerem nie mamy przeć sobą tajemnic. Telefony leżą i każde z nas może do nich zajrzeć. Mój poprzedni partner wiecznie chował telefon i nie znałam kodu- jak się później okazało... miał tyle miłości w sobie, ze obracał jeszcze jakieś małolaty... Uważaj, bo słabo to widzę...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-07-11 16:45:07

Jak mozna sobie grzebac w telefonach, no jak?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-07-11 17:53:24

Normalnie anonimie wyżej. Jeśli facet nie zachowuje się fair w stosunku do kobiety, to ona ma prawo zacząć go szpiegować i zaglądać mu do telefonu. Chowanie telefonu, pokątne pisanie wiadomości do uj wie kogo, czy zmienianie hasła dostępu to ewidentna próba ukrycia czegoś.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-07-11 19:17:40

a on ma prawo nie pokazac nikomu swojego telefonu. Poza tym jestescie naiwne, jesli myslicie ze kontrolowanie cokolwiek da. Nawet bym powiedziala, ze tam gdzie nie ma zaufania i wolnosci, tam jest najwiecej zdrad.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-07-11 21:03:49

Tu nie chodzi o to by jakoś chamsko przeglądać sobie wszystko w telefonie, bo bez przesady. No ale jeśli partner zakłada na wszystko hasła, rzuca się jak tylko się dotknie jego telefon, chowa z nim po kątach to sorry ale z nim jest coś nie tak. My jako tako z mężem nie przegladamy sobie telefonów, ale ani on ani ja się nie rzucamy jak jeden drugiego telefon weźmie. Co ty kobieto takiego w tym telefonie trzymasz, że najbliższa osoba go dotknąć nie może? To tylko rzecz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-07-11 22:07:18

2018-07-11 19:17:40 Kontrolowanie telefonu faceta i jego kont na portalach społecznościowych dużo da. Uwierz mi. Tak najłatwiej udowodnić komuś zdradę. Ty jak chcesz, to się dawaj robić w ..uja facetowi, ale my nie będziemy. I z łaski swojej nie pouczaj nikogo, co ma robić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-07-12 04:01:22

najlepiej nikogo nie mieć, ani cie nie zdradzi ani nie wsadzi ryja w twoje osobiste rzeczy :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-07-12 18:01:14

22:07 kontrolowanie nigdy nic nie da, to po pierwsze - kazdy zrobi to na co ma ochote. A po drugie, dorosly facet nie jest dzieckiem ktore mozna sprawdzac na kazdym kroku. Ja bym w zyciu nie pozwolila na to, zeby mi facet czytal co mam w telefonie albo kazal mi sie tlumaczyc gdzie ide.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-07-12 23:06:57

Serio? Nawet zapytać nie może gdzie idziesz? To z tobą już jest chyba coś nie tak,jeśli ludzie nie mogą zadawać ci takich podstawowych pytań :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-07-11 14:51:32

Jesteś dobrze jeb**ta

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-07-11 14:12:43

Powiedz mu, ze ostatnio u kosmetyczki/fryzjerki/na paznokciach jak byłaś/w bibliotece czy gdzie tam jeszcze bywasz, poznałaś przypadkiem jakaś laske. I że śmiesznie się przedstawiła: Andzia, ciekawe od jakiego imienia to skrót. O ile historia nie jest zmyślona, to ciekawi mnie reakcja Twojego chłopa

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-07-11 14:06:49

Weszłam mu na telefon i najpierw sprawdziłas mejle? No nie sądzę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-07-11 13:46:56

Moim zdaniem są 2 opcje. Kochanka albo diler. Ktoś niżej napisał, że z dilerem nie pisałby "dzień dobry", ale przecież mogli się specjalnie umówić, że będą tak pisać dla stwarzania pozorów. Wiadomo, że ani ten facet, ani potencjalny diler nie chcieliby żeby wyszło na jaw to co robią.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-07-11 13:58:36

co wy z tym dilerem "Andzia" to też zdrobnienie od imienia Ania, wątpię, że ktoś by wymyślał pisanie dzień dobry codziennie żeby zmylać kogoś

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-07-11 17:57:22

Bo sami pewnie jarają ćpuny i wiedzą. Nikt normalny nie wie, co to gandzia czy andzia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-07-11 23:55:33

Nie, nie jaram. Ale mój były już tak i dilera miał zapisanego właśnie jako "Andzia" dlatego o tym pomyślałam. Co prawda dzień dobry z nim nie pisał, ale jakieś inne teksty dla zmyłki typu "jest mi zimno, muszę się zagrzać", "jajko o 15, tm gd zawsze". Na amfetamine mówił persil albo witamina A, na LSD - papier, a na marihuane siu. Tyle pamiętam, a było tego znacznie więcej, więc wiem, że z dilerem można pisać różne przedziwne rzeczy. Przecież jakby policja dobrała się takiemu dilerowi do telefonu i wszystko byłoby tam tak prosto napisane to mógłby pójść siedzieć przez same smsy na 10 lat.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-07-11 10:11:17

Andzia = (G)Andzia = Marihuana Wyglada mi to na SMSy do dilera

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-07-11 10:15:12

nizej juz zostalo ustalone, ze facetowi od maryski nei pisalby codziennie dzien dobry;p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-07-11 17:56:09

Głodnemu chleb na myśli. Pewnie sama ćpiesz i wiesz co to oznacza. Mi by do głowy nawet nie wpadło że to może być dilerka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-07-12 12:24:44

palenie marichuany to nie cpanie, moze powinnas sprobowac bo jakas taka sztywna jestes, pewnie stara zgorzkniala panna?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-07-11 10:09:38

mój mąż pewnego dnia zabrał mnie na kolację w naszą 1 rocznicę ślubu do restauracji i tam przy stoliku przedstawił mi swoją nową dziewczynę. powiedział, ze nie wiedział jak mi powiedzieć, że już ze mną nie chce być i powinniśmy zakończyć związek. a tamta roześmiała mi się w twarz. nigdy nie przeżyłam takiego upokorzenia. dziewczyny! uważajcie na facetów!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz