O tym efekcie ubocznym ciąży nie mówi się głośno. A jest BARDZO widoczny...

REDAKCJA

Możliwe, że zostanie na twoim brzuchu na zawsze.

linea negra

Każda kobieta zdaje sobie sprawę (a przynajmniej powinna), że ciąża nie pozostaje obojętna dla naszego ciała. Dla wielu z nas urodzenie dziecka oznacza koniec smukłej sylwetki, jędrnej skóry i płaskiego brzucha. Rzadko jednak mówi się o jeszcze jednym, ale nie mniej widocznym efekcie ubocznym - linea negra.

Ten tajemniczo brzmiący termin to fachowa nazwa ciemnej pionowej linii, która pojawia się na ciążowym brzuchu. Zazwyczaj pozostaje na nim jeszcze przez kilka tygodni po rozwiązaniu, ale może też na zawsze. Znamię „zawdzięczamy” zmianom hormonalnym zachodzącym w organizmie. To widoczny gołym okiem nadmiar melaniny, czyli barwnika w naszej skórze.

Nikt nie może nam zagwarantować, że ciemna linia na pewno zniknie. Czasami pozostaje pamiątką na zawsze. Aż tak źle to wygląda?

Strony

Komentarze (35)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-12 13:52:34

niestety babeczki z ciemną karnacją to mają, ja jestem "córką młynarza" aktualnie w 8 miesiącu i nic nie widać i już się raczej nie pojawi ;p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-12 17:13:37

no skoro ta linia to nagromadzona melanina to wiadomo, że osoby z jasną karnacją mają ją rzadko albo wcale, skądś musi się nagromadzić ta melanina

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-12 12:47:16

Dziewczyny, a ja jestem w 7 tyg i u mnie się ona pojawiła :O. Pytałam koleżanek, kilka potwierdziło, że tez linea negra pokazała im się w pierwszym trymestrze, więc chyba nie jestem odosobniona. Mam dość ciemną karnację, więc ta linia się odcina, nie jakoś strasznie, ale jest na pewno o jakieś 2 tony ciemniejsza, niż odcień skóry. Jestem trochę zaskoczona, no ale jest, ewidentnie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 23:19:46

Ponad rok po porodzie i delikatna kreska zostala. Ale jakos nie zwracam na nia uwagi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 12:26:17

Jeszcze nie widziałam kobiety, której ta linia by pozostała. Przecież to znika kilka tygodni po porodzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lala
(Ocena: 5)
2018-03-14 12:26:07

Ja jestem 9mc po porodzie i nadal mam.. moze nie ciemnobrązową ale taka beżową.. dość jeszcze widoczną

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Xx
(Ocena: 5)
2018-03-11 08:37:58

Ja właśnie nie miałam tej, linii i wszyscy się dziwili.co do brzucha to każdego indywidualna sprawa, ja mając dobra przemianę materii po 3 miesiącach bez diety i ćwiczeń wróciłam do siebie bez brzuszka i rozstepow-nadmieniajac że przytyłam 17 kg.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lina
(Ocena: 5)
2018-03-11 10:24:28

Jejku....nie każdy chce mieć dzieci. Niektórzy wolą zachować piękny wygląd dla swojego partnera , żeby ten nie uciekł gdzie pieprz rośnie......Nie oceniam chęci posiadania dzieci bo to akurat indywidualna sprawa ale współczuję partnera.Co będzie jak ci się przytyje czy przejdziesz ciężką operację????? Nie tylko od ciąży człowiek się "sypie".Ja mam jedno dziecko i w 4 miesiące po porodzie ważyłam mniej niż przed ale zawsze byłam szczupła.Moj mąż w życiu nie odtrącił by mnie że względu na wygląd ponieważ dałam mu potomka,poświęciłam się . Zawsze mi mówi jaka jestem dla niego śliczna i ,kocha każdą moją niedoskonałość . Współczuję co niektórym partnera.....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Xx
(Ocena: 5)
2018-03-11 14:56:41

To chyba nie do mnie odp,bo to nic nie ma wspólnego z tym co napisałam. Pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 18:38:34

Anonimie 10:24:28 współczuję ci życia. Myślisz, że zatrzymasz faceta dzieckiem? Małą podpowiedź, skoro facet ma już dziecko zawsze może odejść do bezdzietnej, ślicznej dziewczyny, z którą ułoży sobie życie. Ty zostaniesz ze szpetnym brzuchem i dzieckiem. Tak ci facet podziękuje za poświęcenie, kopem w dupę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 22:07:54

Mój partner tez mnie nie odtrąci, ale ja nie zaakceptuje tego, że dziecko zniszczyło mi ciało. Będę się czuła podle z tym faktem i nie zaakceptuję swojego ciała, jeśli ono się zmieni. Mój partner nie ma nic do tego w zasadzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 22:13:15

Popieram, nie poświęcaj się tak dla faceta, bo to nie jest coś, czym oni się kierują. Możesz zostać ze zniszczonym ciałem i dzieckiem, bo oni nie cenią poświęcenia ponad wszystko. Ja na pewno nie zamierzam "dawać" facetowi dzieci, jeśli będzie miał taki kaprys. Jak ma zostawić, to zostawi, ale prędzej tą mniej atrakcyjną "po przejściach".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 02:40:45

Boże co za koszmar, gdybym wyglądała jak ta na 8 to bym się zabiła...I tak z partnerem nie chcemy mieć dzieci, ale nie sądziłam, że te zdjęcia to będzie aż taki szok. Już nigdy bym się nie rozebrała przed nikim na pewno, z obrzydzenia do siebie....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ann
(Ocena: 5)
2018-03-11 03:22:09

to oczywiste, ze brzuch po ciąży nie wróci do stanu sprzed w kilka minut... Na ostatnim zdjęciu widać, że jednak da się by wyglądał normalnie. A że jakaś ciemna linia się pojawi? Jeśli dla kogoś to problem to powinien iść do psychologa, bo ma naprawdę ciężkie kompleksy...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 03:31:05

To zależy jak wyglądał brzuch sprzed ciąży. Jeśli był perfekcyjny to trudno się pogodzić z takim stanem jak na zdjęciach. Ale widzę, że na tym forum umiecie tylko wysyłać do psychologa. Cóż jak ktoś nie miał ładnego brzucha przed to nie wie co to znaczy stracić coś idealnego. I żadne dziecko tego nie wynagrodzi bo tu nie ma nagrody. Coś zostało odebrane na zawsze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 04:53:22

I co powiem później psychologowi, że zdewastowałam sobie ciało na własne życzenie i że chcę cofnąć czas? Wolę pomyśleć zawczasu. Jest szansa, że nigdy nie wróci do normalnego stanu. Za bardzo zależy mi na dobrych relacjach z moim partnerem, żeby tak się oszpecić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 04:57:06

Zresztą psycholog nie ma nic do tego. Brzuch wygląda makabrycznie i obleśnie, a partner może i nie uciekłby z krzykiem, ale robił dobrą minę do złej gry. Jakiekolwiek pożądanie raczej by to zabiło, również z mojej strony. W imię czego robić sobie taką krzywdę?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 07:25:29

A ja jednak również doradzałabym wizytę u psychologa. I szczerze współczuję partnera, jak dla niego problemem byłby brzuch nieidealny. Tu już nawet nie chodzi o ciążę, ale np o chorobę. Bo kto zagwarantuje dziewczynie, że do 50 roku życia będzie idealnie zdrowa? Wystarczy, że tarczyca jej zacznie szwankować i przytyje. Albo będzie musiała przejść operację, która skończy się ogromną, szpecącą blizną na brzuchu. No i mam nadzieję, że ona w stosunku do niego też ma tak wyśrubowane wymagania, bo inaczej to naprawdę współczuję niskiej samooceny, która zależy od posiadania idealnego ciała. Bo zadowolonym z siebie trzeba być mimo defektów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ann
(Ocena: 5)
2018-03-11 18:30:09

Anonim 2018-03-11 07:25:29 - chodź, poleję Ci, bo mądrze prawisz...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 18:35:54

Anonimie 07:25:29, napisałam przecież co innego choroba na którą nie mamy wpływu, a co innego zepsucie sobie ciała na życzenie ciążą. Psycholog nie ma tu niczego do szukania chyba że wyciąganie forsy. Zresztą każdy ma inne podejście do takich spraw, jedna osoba się załamie, druga przejdzie to spokojnie i psycholog tego nie zmieni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 19:31:45

Dla faceta, który patrzy tylko na wygląd, oszpecenie w wyniku choroby nie będzie żadnym argumentem, by nie kopnąć w tyłek... Niby wszystkie takie niezależne, a boją się, że facet je zostawi, co za czasy...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 19:35:41

nikt się niczego nie boi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 22:04:11

Jak ma zostawić, to zostawi i taką z dzieckiem, wymieni sobie na ładniejszą, bezdzietną. Mój mnie nie zostawi tak czy siak.To ja nie pozwolę mu sie dotknąc, wyglądając tak ohydnie, to chyba robi różnicę? Chorobę zaakceptuję, bo jej się nie wybiera. Jednak nie zaakceptuję niszczenia ciała na własne życzenie, bo żadne dziecko tego nie wynagrodzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anionimka
(Ocena: 5)
2018-03-13 16:13:34

jeżeli twój facet uzna, że jesteś szpetna ponieważ ciało ci się zmieniło po ciąży to współczuję wyboru :/ w życiu nie byłabym z facetem tak głupim i płytkim. Kocha cię za ciało czy za coś więcej? Tylko to się dla niego liczy? Czyli jak się zestarzejesz to też cię zostawi? A jak ulegniesz wypadkowi, np. zostaniesz poparzona? Ucieknie bo masz blizny? ŻAŁOSNE! Dziewczyny ogarnijcie się i wybierajcie wreszcie facetów wartych waszej uwagi :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-13 16:26:29

to co piszesz Anonim 22:04:11 jest zwyczajnie płytkie. Ale z takim podejściem to nawet dobrze, że nie chcesz mieć dzieci. I tak za dużo idiotów się rozmnaża. Ale kiedy ty będziesz płakać nad swoim starym ciałem, którego nie da się naprawić (bo nie oszukujmy się, ćwiczenia działają tylko d czasu, a operacje plastyczne nie wracają młodości, wygląda się po nich jedynie śmiesznie, a wiek i tak widać po dłoniach i szyi) i kiedy twój facet już dawno znajdzie sobie młodszy model, my będziemy cieszyć się pełną, kochającą się rodziną, bawić nasze wnuki i będziemy wspominać nasze wspaniałe życie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-13 18:17:47

ha ha, pełną rodziną? A co jesteście nieśmiertelni?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-13 19:05:11

Spoko, zmarnujcie sobie życie w pieluchach i obudźcie się za 15 lat brzydkie, zaniedbane ze świadomością, że dziecko to jedyne wasze osiągnięcie, a poza tym nie macie nic, i jesteście nikim tak naprawdę. Stąd tyle żalu pewnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 02:12:57

O matko, nie warto. Ciało zniszczone w młodym wieku a do starości jeszcze daleko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 02:43:14

Życie jest zbyt krótkie, żeby niszczyć je sobie w ten sposób. Szkoda ciała i szkoda czasu. Z takim wyglądem to byłby koniec jakiejkolwiek aktywności seksualnej, a ja zdecydowanie jestem za młoda, żeby zrobić sobie taką krzywdę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 02:50:57

Mam takie samo podejście, skoro ja bym się brzydziła mojego ciała to co dopiero mój partner. Zaraz ktoś napisze, że w życiu różnie bywa i mogę stracić nogę bla bla. Jasne ale przez wypadek a nie na własne życzenie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 07:28:22

Zdradzę wam tajemnicę - jeśli nie żrecie jak maciory, to cialo wraca do pierwotnego stanu w kilka tygodni, max kilka miesięcy :) a jak tam piwne, owłosione bębny waszych Sebków?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Iza
(Ocena: 5)
2018-03-11 09:16:10

Dokładnie. Patrze na te brzuchy i zastanawiam sie, jak wygladaly one przed ciaza... Moj brzuch juz po tygodniu wygladal calkiem dobrze, a po miesiacu bylam plaska jak deska... Dodam, ze koleżanki w otoczeniu maja tak samo... Wiec mnie dziwi ten widok na zdjeciach. No chyba ze zdjecia zeobione sa dzien po porodzie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 12:23:12

Mój brzuch nawet godzinę po porodzie był już zupełnie płaski, tak że nawet położna jeszcze na porodówce w to nie wierzyła, ale w sumie to ja w ciąży przytyłam tylko 5 kg.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 02:00:04

Dodawajcie wiecej takich artykulow, a kobiety ktore sie wahaja przed zajsciem w ciaze, zrezygnuja na zawsze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-11 02:44:30

Jeśli ktoś chce, to nic go nie zrazi. Z kolei jeśli ktoś nie chce, żadna siła go nie przekona. Przynajmniej te, które chcą to zrobić zastanowią się dwa razy nad konsekwencjami...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz